Najnowsze artykuły

To może być największy mit dotyczący...

Wiesz, jak to jest: Osoba przeprowadzająca wywiad (np. ja) pyta gwiazdę, w jaki sposób jej skóra wygląda tak gładko i promiennie przez cały czas, i...

Czytaj Więcej

Dlaczego nikt nie chce autentycznego ciebie

Bycie sobą jest o wiele trudniejsze niż się wydaje. Jesteśmy nieustannie bombardowani przez czynniki zewnętrzne i ludzi, którzy chcą, żebyśmy mówili to, zachowywali się tak, zachowywali się tak, byli tacy. Ile razy ktoś dał ci w twarz czymś, co postrzegał jako niedociągnięcie z twojej strony?

"Rozchmurz się, nieszczęsny!"

"Dlaczego zawsze jesteś taki drobiazgowy?".

"Musisz bardziej zwracać uwagę na szczegóły!".

Żyjemy w erze autentyczności, gdzie siłą napędową jest wybór, aby pozwolić swojemu prawdziwemu ja być widzianym przez świat zewnętrzny - bez przeprosin. Wiele artykułów, które czytasz, oferuje porady, jak żyć bardziej autentycznie i być tym, kim naprawdę jesteś w życiu, miłości i karierze.

To nie jest jeden z tych artykułów.

Nikogo nie obchodzi, kim naprawdę jesteś

Nikogo nie obchodzi, kim naprawdę jesteś. Boom! Tak, to brzmi ciężko i może nawet overkill, ale to jest prawda. My, ludzie, zawsze jesteśmy w centrum naszego własnego małego świata. To szczerze nie ma znaczenia dla nikogo, kim jesteś, co robisz lub jak się czujesz .... z wyjątkiem w odniesieniu do tego, jak to wpływa na nich.

Teraz, pracuję jako copywriter. Moja praca polega na opowiadaniu ludziom ich historii. I te historie mają absolutne znaczenie - to dzięki nim firmy nawiązują kontakt z ludźmi, których chcą pozyskać jako klientów. W ten sposób budują "sympatię", która z kolei buduje "zaufanie".

Ale te historie działają tylko w takim stopniu, w jakim pomagają ludziom czuć się dobrze we własnej skórze. Pierwsza zasada copywritingu brzmi: słuchaj, co mówią Twoi klienci. Następnie, kiedy mówisz, mówisz o ich problemach, a nie o sobie. Zachowuj się w sposób, który zakłóca oczekiwania odbiorców wobec Ciebie, a zostaniesz zestrzelony. Szybko przekonasz się, że ludzie nie chcą "autentycznego" Ciebie.

Mówimy tutaj, że autentyczność jest w oku patrzącego. Klienci nie są zainteresowani wadami firmy, ani nawet jej dobrymi stronami. Wszystko, na czym im zależy, to czy to, co mówisz, pasuje do historii, którą chcą opowiedzieć o sobie.

To samo dzieje się w naszych interakcjach społecznych. Możesz być tak serdeczny, jak tylko chcesz. Ale ludzie są istotami relacyjnymi - postrzegamy siebie w kontekście innych, a innych postrzegamy przez pryzmat naszych własnych wartości. Klasyczny Artisan może być tak spontaniczny i "dawać z siebie wszystko", jak tylko chce, ale Racjonalny zawsze będzie uważał, że takie rozproszone podejście jest wynikiem złego planowania, a pierwszym odruchem Strażnika będzie pytanie: dlaczego po prostu nie przestrzegasz zasad? Nie obchodzi ich twoja autentyczność ... po prostu chcieliby, żebyś nie był tak nielogiczny/nieodpowiedzialny.

Co jest innym sposobem na powiedzenie, że to ktoś inny zdecyduje, czy jesteś autentyczny, nie ty.

Jeśli chodzi o radzenie sobie w życiu, wygrywa wysoka samoocena

Ludzie chcą cię z najlepszej strony, a nie autentycznego. Albo, używając żargonu psychologicznego, "wysocy samokontrolowcy" radzą sobie znacznie lepiej niż ci, którzy pozwalają sobie na wszystko.

Samokontrola w tym kontekście to działanie polegające na tworzeniu określonego obrazu siebie w celu dopasowania się do innych. Osoby o wysokim poziomie samokontroli łatwo dostosowują swoje zachowanie, niczym kameleon, do danej sytuacji. Są tak dalecy od autentyczności, jak to tylko możliwe. Mimo to badania pokazują, że szybciej awansują i cieszą się lepszą reputacją niż ci, którzy prowadzą autentyczne życie.

I zanim nazwiesz tych ludzi służącymi sobie oszustami, zastanów się nad tym: wysocy samokontrolowcy zdobywają swój status poprzez bycie niezwykle hojnymi; poprzez dowiadywanie się, czego potrzebują inni i pomaganie im.

To, co dzieje się z wysokimi samokontrolerami, to fakt, że są oni zredagowaną wersją samych siebie, lub być może wzmocnioną wersją, aby nasmarować koła zgodnie ze wskazówkami społecznymi. Nie są fałszywi, tylko wykorzystują szarą strefę - fakt, że różne grupy mają wobec nas różne oczekiwania i wszyscy są dużo szczęśliwsi, kiedy dopasowujemy się do tych oczekiwań.

(Ten ostatni niechlujny bar crawl, który miałeś? Powiedz mi, że zachowałbyś się tak przed swoją babcią).

Chodzi o to, aby nie kompromitować swojego charakteru do tego stopnia, że zatracimy swoje prawdziwe "ja", ale aby podjąć ostrożne kroki w celu stworzenia takiej persony, która spowoduje jak najmniejszą obrazę. W tym sensie, autentyczność nie jest sztuką bycia w zgodzie z samym sobą, ale sztuką zapewniania innym spokoju i dodawania wartości do ich życia.

Ludzie, których przyciągasz "prawdziwym sobą" są niezgodni z twoimi celami rozwoju

Jak wykazała Carol Dweck, ekspert w dziedzinie motywacji, samo przekonanie o istnieniu "autentycznego" "ja" może przeszkadzać w rozwijaniu Twojego potencjału. Dzieci, które wierzą, że jakaś cecha jest stała (np. że nie są uparte lub nie są naturalnie dobre z matematyki), poddają się przy pierwszej porażce. Twój pogląd na siebie może decydować o wszystkim, a żeby poprawić swoją grę, potrzebujesz dużo bardziej płynnego zrozumienia siebie.

Mój typ osobowości to INTJ. Bycie osądzającym jest cechą mojego typu. I chłopcze, czy ja kiedykolwiek osądzam! Nie zdecydowałem się na to, po prostu tak się stało. To pochodzi z prawdziwego miejsca wewnątrz. Co oznacza, że aby być autentyczną - aby reprezentować moją prawdziwą naturę - powinnam pozwolić sobie na bycie osobą osądzającą, a nie imitacją osoby nieosądzającej. W autentyczności nie ma słowa "powinnam".

Dla mnie i dla Dweck, taka analiza jest nie tylko całkowicie błędna, ale jest to pułapka. Jeśli utkniesz na byciu autentycznym, skutecznie wymigujesz się od dostrzegania przeciwstawnych punktów widzenia. Karty, które nam rozdano, są punktem wyjścia do rozwoju, a nie symbolem "prawdziwego" nas. Po co tracić czas na udowadnianie, jak bardzo jesteśmy "autentyczni", skoro możemy stać się lepsi? Po co szukać ludzi, którzy przyciągną "prawdziwych nas", zamiast tych, którzy rzucą nam wyzwanie, by się rozwijać i wzrastać?

Podsumowując

Nikogo nie obchodzi, czy jesteś autentyczny, ponieważ autentyczność jest skoncentrowana na sobie. Skupia się na tym, jak czujesz się sam ze sobą, podczas gdy tak naprawdę jest to rzecz relacyjna. Chodzi o dopasowanie potrzeb i oczekiwań innych ludzi do aspektów własnej osoby - i nigdy nie zapominanie, że nie jesteś jedną osobą, ale wieloma. Sztuką jest pomaganie ludziom w opowiadaniu ich historii przy jednoczesnym rozpoznawaniu siebie.